• Wpisów:345
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:21
  • Licznik odwiedzin:34 589 / 2447 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chujowo.
Już niestabilnie.
 

 
dopiero późną nocą
przy szczelnie zamkniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości.
 

 
Szczerość, to nie chamstwo.
 

 
Nie chcę odwiedzin chyba, że masz dla mnie lek na receptę, biorę te, które mam, ale zdają się lecieć w próżnię. Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?
 

 
To sprawia, że płaczę.
Lub może płaczę
z innego powodu.
Trudno powiedzieć, gdy
setki emocji zlały się w jedno.
 

 
najtrudniej jest ukryć ból.
 

 
cichy dźwięk rozsypywanych myśli.
  • awatar Nicolee ♥: cudowny blog *.* zapraszam do siebie, może Ci się spodoba ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
smutni ludzie uśmiechają się najwięcej.
 

 
czasami kłamię, gdy pytasz czy jest dobrze.
 

 
wiesz co jest najgorsze?
to, że nie potrafię walczyć o to, co kocham.
nigdy nie umiałam.
nigdy.
 

 
śpieszmy się kochać ludzi,
tak szybko mają nas w dupie.
 

 
BÓL.
tak idealny.
perfekcyjnie wypełnia mnie całą
od środka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
nie mam siły.
 

 
jestem tylko człowiekiem. Popełniam błędy, których nie da się już naprawić.
 

 
-czym jest miłość?
-śmiercią.

 

 
Niczego sobie nie wyobrażaj. Bo kurwa zawsze się rozczarujesz. ZAWSZE.
 

 
-jak się czujesz?
-fatalnie.
-w jakim sensie?
-w każdym sensie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ludzie mówią, że bez miłości nie da się żyć. Osobiście uważam, że tlen jest najważniejszy.
 

 
nie rozumiem tej chorej bajki. jestem najwidoczniej zbyt słabą aktorką bym mogła dostosować się do teraźnieszego życia. bezradność ciała. nieme słowa. ogromne ilości rozczarowania przeciążają moje myśli.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"a każdego dnia
siedemnastu z nas
z parapetu okna skoczy
zatrzaskując oczy."
 

 
czy to boli? napierdala mnie. ale czemu miałabym Ci o tym opowiadać? żebyś miał mnie za bardziej nienormalną?
 

 
I co mam Ci napisać ? Że tak bardzo tęsknie ? Że analizuję wszystkie wspólne chwile ? Że tak bardzo tęsknie za czasami, kiedy udawałam obrażoną, a Ty bez słowa przytulałeś mnie najmocniej jak umiałeś i czekałeś, aż mi przejdzie ? Że wciąż powtarzam sobie w głowie nasze ostatnie zdania ? Że żałuję tego, co się stało że ... że Cię kocham ?
 

 
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz czułam się tak fatalnie. Nie z powodu zdrowia, czy pogody, która swoją drogą i tak jest jednym słowem okropna, ale dlatego, że jest mi przykro. Smutno. Banalne, nie? Jednak nie dla mnie. Rozsadza mnie z bólu i tęsknoty. Ze smutku i małej dawki szczęścia, w którą zaopatrzyłam się jeszcze będąc z Tobą. Zastanawiam się, jak bardzo można za kimś tęsknić. Jak można przepłakać tyle czasu z powodu ukochanej osoby. Zawiodłam się.